W listopadowym wydaniu magazynu "Prestiż" ukazał się wywiad, który jest wynikiem zaproszenia lek. med. estetycznej, Małgorzaty Ordon, w charakterze eksperta, do nowo powstałej ESTECLINIC w Gliwicach. Pani Doktor, na co dzień prowadząca Ordon Beauty Center w Chorzowie, przybliża swoją filozofię pracy i podkreśla, jak ważne jest indywidualne podejście do każdego pacjenta. 

ZDROWE PIĘKNO

Jesteśmy piękni – z natury. Naturalnie też starzejemy się, tracąc to, czym cieszyło nasze oczy lustro w latach wczesnej młodości. Skóra przestaje być gładka, przyjemnie napięta i równa. Zatraca się młodzieńczy owal twarzy, a ona sama pokrywa się głębszymi i płytszymi zmarszczkami. Ten proces można zatrzymać. Ba, można odwlec jego nadejście o wiele lat. Trzeba tylko zaufać lekarzowi. 

Druga i trzecia młodość

Gdy mamy lat 20, nasze piękno nie potrzebuje nawet makijażu. Dekadę później, wciąż potrafimy cieszyć się z naszego wyglądu. Przychodzi jednak taki dzień, w którym nie poznajemy twarzy spoglądającej na nas ze zdjęć. Zaczynamy unikać obiektywów aparatów, bo uświadamiają nam, jak niełaskawie obchodzi się z nami czas. 

- Kiedy jest właściwa pora na to, żeby udać się do lekarza medycyny estetycznej, aby zatrzymał dla nas bezlitośnie pędzące wskazówki zegara?

- Gdy skończymy 35 lat, to dobra, choć wcale nie wczesna pora na konsultację lekarską – wyjaśnia lek. med. Małgorzata Ordon, dyplomowany lekarz medycyny estetycznej z ESTECLINIC. – OD 25 roku życia nasza skóra zaczyna tracić kolagen. Na początku są to niezauważalne ubytki. Z czasem jednak nie da się już nie zauważać zmian w owalu twarzy czy pogłębiających się zmarszczek. Czym wcześniej podejmiemy działania zaradcze, tym dłużej uda nam się utrzymać młody, pełen witalności wygląd. 

Jeden problem – wiele rozwiązań

Najczęściej wiedzę o zabiegach z zakresu medycyny estetycznej czerpiemy od koleżanek, z internetu i telewizji. Nie są to jednak doskonałe źródła informacji, bo uogólniają temat lub mają za zadanie promować konkretne rozwiązanie, aparaturę bądź producenta. Tymczasem to, co sprawdziło się u innych, nawet znanych nam osób, niekoniecznie będzie dobre dla nas. Wpływ na skuteczność zabiegów z zakresu medycyny estetycznej ma wiele cech osobliwych, związanych zarówno z naszym wiekiem, wyglądem wyjściowym, jak i schorzeniami, czy w końcu z zasobnością portfela. Dlatego tak ważna jest konsultacja z lekarzem medycyny estetycznej. Jego wiedza jest bezcenna dla każdego pacjenta chcącego utrzymać swój piękny i zdrowy wygląd.

- Każda z nam ma inne oczekiwania, w inny sposób reaguje na zabiegi. Dlatego dla każdej z pacjentek opracowywany jest indywidualny protokół zabiegowy – podkreśla lek. med. Małgorzata Ordon. 

Po pierwsze nie szkodzić

To chyba najbardziej znane lekarskie przykazanie. Dlatego dobry lekarz nie doradzi nam zabiegu, który będzie miał negatywny wpływ na nasz wygląd.

- Zdarza się, że przychodzą do mnie pacjenci z konkretnymi oczekiwaniami, realizacja których wcale nie będzie dla nich korzystna – przyznaje lek. med. Małgorzata Ordon. – Chcą np. powiększyć usta, gdy tymczasem widzę, że ich problemem jest szara, zmęczona skóra. Moim zadaniem jest spojrzeć na nich fachowym okiem i doradzić takie działania, które poprawią ich dobrostan, a w efekcie wpłyną korzystnie na ich wygląd, zdrowie i samopoczucie – wyjaśnia. I nie ukrywa, że zdarzało jej się odmawiać wykonania zabiegu, którego efekty wykraczałyby poza utarte kanony piękna. 

Pani doktor podkreśla, że dla niej pacjent to nie klient. Na wizytę u niej decydują się osoby z określonymi problemami, które ona – posiadając wiedzę z zakresu medycyny estetycznej – może im pomóc rozwiązać. 

Jak iść, to na całość

Do pacjenta należy podejść całościowo, holistycznie – to kolejny ważny punkt w filozofii ESTECLINIC. Zgodnie z nim, człowiek jest całością, niedającą się sprowadzić do sumy składających się na niego elementów. Zdrowie, uroda i samopoczucie – wszystko jest równie ważne. Tylko takie leczenie i takie podejście do pacjenta może przynosić efekty. 

Wydawać by się mogło, że medycyna estetyczna oferuje przede wszystkim takie zabiegi, których celem jest odwrócenie procesów starzenia. Trzeba jednak pamiętać, że dziedzina ta ma interdyscyplinarny charakter i zajmuje się również innymi problemami, takimi jak nadpotliwość, problemy ze skórą głowy, cellulit, rozstępy czy blizny. Dzięki medycyny estetycznej kobiety mają do dyspozycji szereg narzędzi, które są w stanie podkreślić ich najpiękniejsze atrybuty – usta, piersi czy pośladki. Mogą też rozwiązać problemy dermatologiczne, takie jak np. trądzik czy sucha skóra. 

Piękno jest sztuką i sztuką jest zachować piękno. Z pomocą w realizacji tego trudnego zadania przychodzi nam współczesna wiedza medyczna. Wystarczy jej zaufać. 

(Rozmawiała Adriana Urgacz-Kuźnik)