Dawno nie było tutaj naszej Pani Kosmetolog, której porady o tym, jak oczyszczać skórę żelami, spotkały się z Waszym ogromnym zainteresowaniem. Dlatego dzisiaj kontynuujemy ten cykl i bierzemy na tapetę mleczka. Polecamy przy tym wyjątkowe kosmetyki z najlepszej, bo zielarskiej i aptecznej półki.

Mleczka do oczyszczania idą zwykle na pierwszy ogień w oczyszczaniu skóry. Używa się ich zwykle wieczorem, żeby zmyć makijaż. Najlepiej nie nakładać ich na wacik, tylko na dłonie i opuszkami palców wykonać dodatkowo krótki masaż twarzy, a dopiero w dalszej kolejności nadmiar mleczka, wraz z makijażem, usunąć przy pomocy wacika. Mleczko oczyszcza skórę tylko powierzchownie, więc warto użyć po nim żelu do mycia twarzy lub chociaż zmyć je wodą. 


Mleczka powinny wybierać osoby ze skórą:

  • suchą,
  • atopową,
  • skłonną do podrażnień.

 

Czego wystrzegać się w składzie tego typu kosmetyków?

  • Parafina ciekła (INCI: Paraffinum liquid/mineral oil) - substancja tworząca tzw. okluzję. Działa na podobnej zasadzie, jak folia spożywcza nałożona na skórę. Pod taką powłoką twarz nie oddycha. Powoduje to zapychanie ujść gruczołów łojowych (popularnie zwanych porami) i pojawianie się wyprysków. Na początku daje wrażenie nawilżenia, ale kiedy w końcu zmyjemy parafinę, na skutek nadmiernej ucieczki wody ze skóry, staje się ona jeszcze bardziej sucha.
  • Monostearynian gliceryny (INCI: Glyceryl Stearate) -  jest to emolient, czyli substancja tłusta, powodująca nawilżenie poprzez zatrzymanie wody w naskórku. Chociaż sprawdza się na włosach, na skórze działa komedogennie, czyli może powodować  występowanie zaskórników. 
  • Glikol propylenowy (INCI: Propylene Glycol) - stosowany jako rozpuszczalnik. Wysusza naskórek, a równocześnie podrażnia gruczoły łojowe i apokrynowe, wywołując stan zapalny i wysięki, podrażnienia, świąd i kontaktowe zapalenie skóry. 
  • Wszelakie PEG (INCI: PEGxxxx lub polyethylene glycol) i PPG - są to emulgatory,dzięki którym substancje wodne łączą się z substancjami oleistymi. Pełnią również funkcję promotora przenikania, czyli pomagają innym substancjom wejść w głąb skóry. Niestety, powodują także wysuszenie skóry. Warto zwrócić uwagę, że stosując je, nie kontrolujemy, co tak naprawdę przenika nam do skóry i oprócz substancji aktywnych, wpuszczamy alergizujące związki aromatyczne, konserwanty oraz zanieczyszczenia znajdujące się w środowisku. Dodatkowo emulgatory te mogą działać rakotwórczo. Lista nazw, pod którymi ukrywają się PEGi jest długa, trzeba więc czytać składy. 
  • Silikony - działają podobnie do parafiny. Jest to typowy zapychacz naszej skóry. I tu, podobnie jak PEGi, lista nazw, pod którymi się kryją, jest bardzo długa.


Te substancje szkodzące znaleźć możemy nie tylko w mleczkach do mycia twarzy, ale również w balsamach, kremach, podkładach.  

 

Są na szczęście mleczka do twarzy, w których nie tylko żadne z powyższych substancji się nie znalazły, ale które dodatkowo pielęgnują skórę od pierwszego zastosowania:

  • SYLVECO, arnikowe mleczko oczyszczające - hypoalergiczne, delikatne mleczko oczyszczające, przeznaczone do każdego rodzaju cery, szczególnie wrażliwej, cienkiej i przesuszonej. Łagodnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i makijaż (również wodoodporny). Zawiera wyciągi z kwiatów arniki górskiej i kory brzozy białej o działaniu antyoksydacyjnym, wzmacniającym kruche naczynka i opóźniającym procesy starzenia. Połączenie składników nawilżających i regenerujących zapewnia skórze właściwą ochronę, dając jej uczucie świeżości i ukojenia. 

INCI: Aqua, Glycine Soja Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Glycerin, Sorbitan Stearate, Betulin, Arnica Montana Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Sucrose Cocoate, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol,Dehydroacetic Acid

Cena: ok 17zł/150ml

Dostępność: w większość zielarni lub w sklepach internetowych. 

 

  • BABUSZKA AGAFIA, aktywne odmłodzenie - mleczko delikatnie oczyszcza skórę twarzy, dezynfekuje, nawilża i matuje przywracając aksamitny wygląd. Zostało stworzone na bazie receptur syberyjskiej zielarki. Mleczko w 98% składa się ze składników roślinnego pochodzenia. Jest to przykładowe mleczko, natomiast polecam wszystkie mleczka tej firmy - zarówno osobom do 35 roku życia, jak i dla osób między 35 a 50 rokiem życia. 

INCI: Aqua with infusians of organic Distillate of Rosa Damascena, Eleutherococcus Esenticosus Extract, Sophora Japonica Extract, Coco-Caprylate/Caprate, Cetearyl Alhocol, Glycerin, Glucose Sesquistearate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Benzyl  Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum, Limonene. 

Cena: ok 13zł/150ml

Dostępność: w większości zielarni lub w sklepach internetowych.

 

  • VIANEK, nawilżające mleczko do demakijażu - delikatne mleczko, które oczyszcza i usuwa makijaż twarzy, oczu oraz ust, nie naruszając jednocześnie bariery lipidowej naskórka. 

INCI: Aqua, Glycine Soja Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Glycerin, Tussilago Farfara Leaf Extract, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Cocamidopropyl Betaine, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid. 

Cena: ok 21zł/150ml

Dostępność: w większości zielarni lub w sklepach internetowych. 

 

  • CLEAR NATURE (AKUNA), BIO mleczko do demakijażu - nawilża i łagodzi podrażnienia. Bardzo dobrze zmywa całodzienny makijaż, a u Panów łagodzi podrażnienia po goleniu. Dodatkowo mleczko sprawdza się u osób z zaskórnikami. 

INCI: woda, utwardzony olej kokosowy, palmityniam izopropylu, olej migdałowy, masło shea, witamina B5, gliceryna, alantoina, witamina E, ekstrakt zapachowy, aloes zwyczajny, żeń-szeń, skrzyp, lawenda, krwawnik pospolity, macierzanka pospolita, cynamon, asparaginian magnezu, glukonian miedzi, asparaginian manganu. 

Cena: ok 30zł/200ml

Dostępność: w większości zielarni lub w sklepach internetowych. 



Jak pewnie zauważyliście, produkty, które polecam, zazwyczaj sprzedawane są w zielarniach. Uważam, że głównie tam można znaleźć bardzo dobre kosmetyki w rozsądnej cenie. Oczywiście, żadna firma nie może być dobra we wszystkim, poza tym każda skóra jest inna i trzeba dobrać pielęgnację indywidualnie do potrzeb. Trzeba mieć także na względzie, że z czasem nasza skóra potrzebuje innej pielęgnacji, niż ta, do której była przyzwyczajona. To tylko przykłady kosmetyków, które występują na rynku, wciąż pojawiają się nowe pomysły, w odpowiedzi na coraz większy zwrot w stronę natury. Jeżeli macie pytania lub chcecie poradzić się a propos składu kosmetyków, których używacie, zapraszam do korespondencji.