Przyjaciółka poprosiła mnie ostatnio o radę, jakimi zabiegami mogłaby pomóc swojej twarzy przed Sylwestrem. Ucieszyłam się, że wreszcie staje się to niemal tak oczywiste, jak pytanie: „Gdzie w tym roku spędzacie Sylwestra?” Nie wstydźmy się dbania o siebie na co dzień, a szczególnie od święta. Czekają nas imprezy, 
w większym czy mniejszym gronie, bale i domówki, wyjazdy do górskich chat i nadmorskich kurortów, zabawy na mieście, noce w teatrze albo  w objęciach ukochanego przed telewizorem. W jakichkolwiek okolicznościach przyrody będziemy witać kolejny rok – warto czuć się pięknie, młodo, promiennie, nie tylko za sprawą migotliwej kreacji. A możliwości jest tak wiele, jak czekoladek w świątecznej bombonierce. I to właśnie teraz jest najlepszy czas na wykonanie zabiegów, których efekty będzie można podziwiać w sylwestrową noc. 
 
Na przykład peelingi chemiczne czy laserowe, które pomagają złuszczyć stary naskórek, wyrównują koloryt skóry, przywracają jędrność, rozświetlają. Pokazujemy się światu jak nowi, świecimy blaskiem niczym szkło w naszych kredensach, wypucowane z myślą o rodzinnych świątecznych spotkaniach. 
Albo toksyna botulinowa. Można na nią zawsze liczyć, jak na starą, dobrą znajomą, z którą każda impreza musi się udać. Wykonana dwa-trzy tygodnie przed Sylwestrem  zagwarantuje zrelaksowaną, wypoczętą, wyraźnie młodszą twarz. Co najważniejsze – bez efektu maski. Tak, tak, jedyna maska, jaką może będziecie mieć tego wieczoru na twarzy, to ta karnawałowa, o innej nie ma mowy. Warunkiem jest tylko jedno – wykonanie zabiegu w profesjonalnym gabinecie. 
A może Regeneris, inaczej wampirzy lifting, wykorzystujący osocze bogatopłytkowe z  naszej własnej krwi? 
W świąteczny czas dzieje się dużo cudów i ten zabieg jest jednym z nich. Więc jeśli marzy nam się buzia, jak u baśniowych księżniczek, wiecznie młodych i pięknych, nie zastanawiajcie się ani chwili. Wiadomo przecież, że przy baśniowych księżniczkach kręcą się zwykle baśniowi książęta – to całkiem dobry scenariusz na przywitanie Nowego Roku. 
Zabiegiem, który ja rekomenduję szczególnie, jest mezoterapia skinboosters, czyli oparta na kwasie hialuronowym, idealna podstawa dbania o skórę. Ale to już kolejna opowieść, z którą wrócę do Was wkrótce.