Czy Wasze Sylwestrowe kreacje już przygotowane? 
Mrozu nie ma, a zresztą – atmosfera podczas tej nocy jest zazwyczaj tak gorąca, że nawet, kiedy jest zima zimą, odsłaniamy szyje, dekolty, ramiona, dłonie… I co się nagle okazuje? Że z twarzy, to może i 30-stka, ale dłonie albo szyje - zdradzają metrykę. Taki już ich los, że w codziennej pielęgnacji te miejsca są traktowane nieco po macoszemu, może dlatego się tak marszczą – z niezadowolenia. Żartuję oczywiście. Ale dziś się trochę powymądrzam, naczytałam się, przetestowałam i zdradzę Wam świetny urodowy patent. 
Żeby współtowarzyszom wieczoru zgadzało się wszystko, kiedy na nas patrzą, warto byłoby pomyśleć orewitalizacji zaniedbanych okolic preparatami do mezoterapii (np. Restylane Vital, Stylage Hydro). Podawany cieniutką igłą albo kaniulą kwas hialuronowy wnika w głębokie warstwy skóry, stymuluje ją do produkcji kolagenu, pięknie nawilża. Tylko tyle, żeby poprawić wygląd zmęczonych świątecznymi pracami dłoni albo pokazać ładny i powabny dekolt. 
Kto potrzebuje szybkiego liftingu twarzy, temu polecam mezoterapię zwaną Skinbooster. Wiele Pacjentek Pani Doktor twierdzi, że to najbardziej spektakularna metoda na powrót do atrakcyjnego wyglądu. Zgadzam się w stu procentach – mezoterapia jest doskonałym sposobem na szybką i skuteczną rewitalizację całej twarzy – zarówno okolic oczu, ust jak i policzków, skroni oraz czoła. Jeden zabieg wystarczy, żeby zatrzeć wszelkie ślady zmęczenia, pracy w klimatyzowanych pomieszczeniach, stresu, braku snu. Zresztą, co ja Wam będę pisać, wszystkie wiemy, jak jest. Tryb życia większości z nas mocno daje się naszej biednej skórze we znaki. Odpowiedzią na jej S.O.S., mogą być właśnie preparaty do mezoterapii z czystym kwasem hialuronowym. 
I wiecie, co jest jeszcze genialne? Że zabieg z ich użyciem trwa zaledwie 15-20 minut i że nie potrzeba żadnej kwarantanny po. A to mnie na przykład bardzo przekonuje. 
„Za pięć dwunasta” zabieg, a o północy piękna ja, wychylająca szampana za Nowy Rok!